|
Na dobry początek
zreaktywowanej stronki mam przyjemność podsumować ubiegły sezon.
Zastrzegam, iż wszystkie opinie wyrażone poniżej są moimi
własnymi, i pozostali mają prawo się z nimi tak częściowo jak i
całkowicie nie zgadzać. Przystępując do pisanie tego komentarza
przestudiowałem szczegółowo osiągnięcia drużynowe i indywidualne
zawodników, i wiedzą tą będę się podpierał argumentując me tezy.
Dla większej przejrzystości przedstawię wszystko w formie plusów i
minusów zeszłego sezonu, zaczynając od tych drugich....
MINUSY:
- Głupie porażki
na początku rozgrywek. Jak zwykle- sezon ledwo się rozpoczoł, a my
już praktycznie bez szans na awans. O ile mamy walczyć o awans do
końca rozgrywek to taka sytuacja nie może się już powtórzyć. W
kategorii głupich porażek mieści się też-
- Tradycyjna
utrata punktów w pierwszym meczu. W ośmiu sezonach w lidze na
inauguracje wygraliśmy tylko 2 razy, a ostatni raz przytrafiło się
to nam 3 lata temu (5:1 z Demenes lub DeMenels). Biorąc pod uwagę
klasę naszych pierwszokolejkowych rywali należy obiektywnie
stwierdzić, iż większość z tych spotkań powinniśmy byli spokojnie
rozstrzygnąć na swoją korzyść. Fakt, że sytuacja powtarza się co
roku sugeruje, iż inni po prostu grają więcej przed inauguracją i
dziąki temu przystępują do rozgrywek na znacznie wyższych
obrotach.
- Jak zwykle
wiele spotkań przegraliśmy jedną jedyną bramką, i często wręcz na
własne życzenie prowadząc jeszcze na parę minut przed końcem.
Można to prawdopodobnie zapisać na konto niskiej odporności
psychicznej drużyny.
- Jak wynika ze
statystyk ubiegły sezon był trzecim z rzędu w którym zdobywamy
coraz mniej bramek (wiosna03- 5,0 na mecz; jesień03- 4,75;
wiosna04- 3,75(!!!). Co gorsza, w górę idzie również średnia
bramek straconych (wiosna03- 3,428; jesień03- 3,5; wiosna04-
4,125) Jeżeli porównamy średnie bramek strzelonych i straconych
wyjdzie nam, iż na wiosnę straciliśmy więcej niż strzeliliśmy, co
raczej nie napawa optymizmem. Coraz gorsza skuteczność wynikać
może z faktu, iż-
- Coraz mniej
goli zdobywają nasi 'historyczni' strzelcy z czasów III ligi.
Oprócz u Perka, któremu średnia spada dopiero drugi sezon z rzędu
(wiosna03- 6 goli w 7 meczach; jesień03- 6/6; wiosna 04- 2/6(!!!),
u pozostałych (Jacek- odpowiednio 13/6; 9/8; 6/7- z czego 4
dopiero w ostatnim meczu!; Żórek- 7/6; 2/4; 0/3(!!!) można mówić
już o pewnej tendencji. Oby w nadchodzącym sezonie została ona
odwrócona.
- Tendencja
'wykruszania się' niektórych historycznych Bahamasów. Wiosna 04
była trzecim kolejnym sezonem w którym Marian (wiosna03- 6 meczów
na 7; jesień04- 5 na 8; wiosna04- 4 na 8), Cysztof (odpowiednio-
6/7; 7/8- ale 0 w Pucharze Burmistrza; 5/8) i Żórek (6/7; 4/8;
3/8) grali coraz mniej. Oczywiście wpływ na to miały bardzo
konkretne przyczyny (Marian- praca i kontuzja; Cysztof- kontuzja i
siatkówka; Żórek- praca), ale i tak żal, że graczy tych będących z
nami od debiutu z Victory, widujemy coraz rzadziej.
- Kompromitacja w
derbach Jelonek. Wiadomo, iż wynik ten nie wziął się z niczego, a
miały na niego wpływ tragiczna frekwencja oraz kontuzja bramkarza,
aczkolwiek 1:7 poszło w świat i hańbę tą należy jak najszybciej
zmazać.
PLUSY
- Wreszcie na
przedmeczowych rozgrzewkach baha pojawiła się... piłka!!! Mamy
nadzieje, iż nic w tej kwestii się nie zmieni i nie będziemy już
nigdy się musieli nikogo o nią prosić.
- Po raz
pierwszy od 3 sezonów nie straciliśmy punktów z outsiderem ligi.
Miejmy nadzieje, iż ów tradycyjne remisy przeszły już bezpowrotnie
do historii.
- Wielka forma
Kielicha. Nie dość, że był praktycznie bezbłędny w obronie to
zdobył też swą pierwszą bramkę w swym ósmym sezonie w Baha, i to w
krytycznym momencie w którym potrzebowaliśmy tego najbardziej.
- Najlepszy
napastnik II Ligi Osiedlowej- Darek G. W dwóch sezonach gry w
Bahamas zdobył dla nas 29 bramek i w tej chwili jego średnia
bramek na mecz wynosi 2,0714!!! W pojedynkę wygrał dla nas mecz z
Lantrą (4 bramki na kacu) i po raz drugi z rzędu uznany został
Baha Zawodnikiem Sezonu przez pozostałych członków drużyny.
- Nowy
Baha-snajper, superrezerwowy Bols. Wchodząc z ławki w 7 meczach
zdobył 6 goli, i to, jak sam podkreśla, wszystko w butach od
koszykówki! Co ważne trafiał bardzo regularnie, bo aż w 5 meczach,
często narażając przy tym zdrowie.
- Lepsza
atmosfera w zespole. Wreszcie obyło się bez kłótni i narzekań
(oprócz narzekań Perka, bez których Bahamas nie byłoby Bahamas:)
Konsolidacji zespołu sprzyjała zapewne trudna sytuacja na półmetku
i związana z tym pełna mobilizacja w drugiej części sezonu.
- Wzmocnienie
psychiki zespołu. Świadczy o tym wyjście z krytycznej sytuacji w
meczu o wszystko z
Sześciopakiem,
kiedy to zamiast prowadzić 3:2 do przerwy po 5 minutach drugiej
połowy było 2:4 w plecy, i wydawało się, że z II ligą trzeba się
będzie pożegnać. Miejmy nadzieje, że gracze potrafili będą
zachować zimną krew również w przyszłym sezonie.
- Znowu dobra
postawa na finiszu rozgrywek. Tak to juz jest, że Bahamas
rozpoczynają sezon na wstecznym, lecz pod koniec, gdy inni nie
wytrzymują już trudów sezonu, chłopaki w żółtych koszulkach
włączają piąty bieg i pną się w górę tabeli. Zeszły sezon
zakończyliśmy ostatecznie na IV miejscu, będąc o krok od III
lokaty. A cel na przyszły sezon- być numerem 1!!!!!
Prezydent Dyrektor
Generalny Bahamas (to mój nowy trendy tytuł:) -Maciej K.
|